chemioterapia - moje doswiadczenia

Chemioterapia w moim przypadku podawana była w warunkach ambulatoryjnych przez 5 dni na początku każdego miesiąca przez 6 miesięcy. Każdy cykl poprzedzały badania krwi. Każdy cykl udało mi się rozpocząć z wyjątkiem jednego gdzie wyniki krwi były na tyle złe, że cykl przesunięty został o tydzień. W czasie leczenia nie wspomagałem się żadnymi dodatkowymi lekami z wyjątkiem nutri drinków kupowanych w aptece bez recepty.

W czasie chemii nie wypadały włosy, i poza brakiem apetytu nie zaobserwowałem żadnych poważnych skutków ubocznych.

Po 3 chemii w gardle zaczęły robić się pleśniawki. Zapisano mi wówczas skuteczne leki przeciwdziałające temu. Pleśniawki objawiały się silnym bólem i pieczeniem w gardle. W czasie podawania chemii starałem się ograniczyć kontakt z ludźmi z uwagi na zmniejszoną odporność i ryzyko infekcji. Po zakończonej chemioterapii po około półtora miesiąca udało mi się wrócić do pełni sił, zacząłem też przybierać na wadzę. 


Leczenie chemią uważam za bardzo nieprzyjemne i agresywne. W moim odczuciu bardziej dolegliwe niż operacja. Mając obecny bagaż doświadczeń nie wiem czy ponownie zdecydowałbym się na leczenie w postaci chemioterapii.