Rak jelita grubego - moja historia

Początek choroby 2006 rok

 

W kwietniu 2006 roku zaczęły się niepokojące objawy. Zacząłem chudnąć oraz pojawiły się problemy z apetytem jak również boleści w boku. Po około dwóch tygodniach leczenia na własną rękę skorzystałem z porady lekarza pierwszego kontaktu.

 

Lekarz przepisał leki wzmacniające wątrobę oraz ogólne leki na trawienie.

 

 


Jakie miałem objawy na tym etapie:

- brak apetytu
- chudnięcie
- po wykonaniu badań przez lekarza pierwszego kontaktu wysokie OB około 107

 

- pozostałe objawy jakie mogą wystąpić

Po dwóch miesiącach leczenia u lekarza pierwszego kontaktu nie dającego oczekiwanych efektów otrzymałem skierowanie do szpitala na oddział ogólny celem przeprowadzenia dalszych badań.

 

Około 1 września 2006 roku zostałem przyjęty na oddział w celu wykonania:

- gastroskopie

- kolonoskopie

- badania krwi

- badania moczu 

- badania kału


Badania gastroskopem wraz z pobraniem wymazu wykazały obecność bakterii Helicobacter w ilości
znacznie przekraczającej normę a co za tym idzie wdrożono leczenie antybiotykami.

Lekarz uznał, że przyczyną boleści są właśnie Helicobacter.

Badania kolonoskopem wykazały:

Obecność dwóch polipów, które zostały usunięte w trakcie badania oraz owalną około 1 cm narośl, której wycinek pobrany został do dalszych badań histopatologicznych. 

Po badaniach zostałem wypisany do domu kontynuując terapię antybiotykową przeciwko helicobacter oraz oczekując na wynik badań histopatologicznych

Już wtedy lekarz sugerował, że zmiana może (oceniając wygląd) mieć cechy zmiany złośliwej.

Po około 7 dniach odebrałem wyniki, które potwierdziły obecność nowotworu złośliwego wraz z poradą aby udać się do szpitala onkologicznego celem dalszej konsultacji.

1.10.2006

Zostałem przyjęty na konsultację do lekarza onkologa, który po zapoznaniu się z wynikami lekarz ustalił termin operacjiCzas oczekiwania na operację był stosunkowo krótki, wynosił około 14 dni. W między czasie miałem standardowe badania przedoperacyjne przygotowujące do niej takie jak EKG, spirometrię, badania krwi i inne niezbędne.

Pierwsza operacja

Operacja trwała około 3 godzin i w tym czasie został usunięty fragment jelita wraz z całym guzem oraz okolicznymi węzłami chłonnymi jak również wyrostkiem robaczkowym. Czas hospitalizacji po operacji trwał około 14 dni, po którym zostałem wypuszczony do domu.
Zalecono stosowną dietę.

Po około tygodniu odebrałem wyniki:

Usunięto fragment jelita grubego wraz z nowotworem a także okolicznymi węzłami chłonnymi. Stopień złośliwości 1. Stopień zaawansowania 1. W trzech z 12 węzłów stwierdzono obecność komórek nowotworowych.

1 grudnia 2006 roku

 

Udałem się na konsultacje podczas, której lekarz zalecił chemioterapię według schematu........
przez 6 miesięcy podawaną w warunkach ambulatoryjnych.

 

Moje doświadczenia z chemioterapią

Wszystkie cykle poprzedzane były badaniami krwi w ten sam dzień. Każde z badań wychodziły w normie tak, że kolejny cykl chemioterapii mógł być kontynuowany. Wyjątkiem był 5 cykl gdzie wyniki wykazały za niską wartość czerwonych krwinek. Lekarz zalecił przesunięcie chemioterapii o tydzień oraz przepisach leki na poprawę wyników krwi, które przyniosły należyty skutek.

Marker CEA nie był badany z czasie cyklów chemioterapii ani przed nią.

Chemioterapia zakończona została w czerwcu, marker CEA nie został sprawdzony, zalecono wizytę kontrolną we wrześniu.

Po chemioterapii czułem się dobrze wracając do stanu sprzed operacji z zakresie wagi, samopoczucie w miesiącach lipcu i sierpniu było dobre, prowadziłem aktywny tryb życia.

 

W lutym 2007 roku zostały przeprowadzone badania genetyczne, które wykluczyły genetyczne podłoże choroby. Przyczyną wystąpienia raka były zatem w moim przypadku najprawdopodobniej zła dieta, palenie papierosów. Bezpośrednią przyczyną były zaniedbania z mojej strony gdyż pomimo kilkukrotnej sugestii ze strony lekarza pierwszego kontaktu nie zdecydowałem się na przeprowadzenie kontrolnych badań kolonoskopowych. W moim przypadku nowotwór złośliwy rozwinął się z łagodnego polipu.

Wizyta kontrolna i niepokojące wyniki.

We wrześniu podczas kontroli sprawdzony został poziom markera CEA oraz CA 19-9 a także CA 125

Markery wyszły w normie poza CEA, który wskazał wynik 8,5 gdzie norma dla mojego centrum onkologii wynosiła 5,5. Dodam, że w tamtym okresie paliłem papierosy co mogło wpłynąć na wzrost poziomu markera. Lekarz zalecił dalszą diagnostykę w postaci kolonoskopii, RTG płuc oraz USG jamy brzusnej.

Kolonoskopia

Pierwsze badanie wykonywane było bez znieczulenia, z powodu wzrostów a co za tym idzie silnego bólu zostało przerwane. Kolejne po około 2 tygodniach w znieczuleniu ogólnym nie wskazało nic niepokojącego. RTG klatki piersiowej nie wskazało obecności guza podobnie jak badanie USG. Wykonany został także
ponownie marker CEA. Spadł do poziomu 4,7 co było wynikiem poprawnym. Lekarz na tej podstawie zalecił kontrolę za 3 miesiące.

W między czasie nie wydarzyło się nic niepokojącego. Nie miałem objawów nawrotu choroby nowotworowej.

Kwiecień 2008 wizyta kontrolna.

W czasie wizyty kontrolnej zalecono wykonanie oznaczenia markera CEA oraz CA 19-9. Marker CA 19-9 był w normie natomiast marker CEA wzrósł do poziomu 10,5 (norma 5,5 dla palaczy). Lekarz stwierdził, że poziom markera jest wciąż niski, zbyt niski aby podejmować dalsze działania, zalecił kontrolę za 2 miesiące.

Czerwiec 2008 kolejna wizyta kontrolna.

Oznaczono poziom markera CEA - wynik 22.
Lekarz zalecił wykonanie kolonoskopii z oznaczeniem PILNE (progresja biohemii) oraz tomograf jamy brzusznej. Zarówno kolonoskopia jak i tomograf nie wyzkazały istnienia procesu rozrostowego (nawrotu choroby). Lekarz w takim przypadku zaniechał dalszych badań wyznaczając wizytę kontrolną za 2 miesiące.

Sierpień 2008 kolejna wizyta kontrolna.

Oznaczono ponownie marker CEA, wynik 45.

W tej sytuacji lekarz zalecił wykonanie RTG klatki piersiowej. Wyniki wskazały obecność guza o rozmiarze około 1cm. Lekarz wyznaczył dodatkowo tomograf jamy brzusznej oraz biopsję guza. Tomograf jamy brzusznej nie wskazał obecności choroby rozrostowej. Po około 3 tygodniach tuż przed biopsją guza lekarz odmówił wykonania badania określając guz jako zbyt mały i usytuowany zbyt głęboko. Istniało też ryzyko wystąpienia odmy. Wykonano także badanie markera CEA - wynik 97.

Po tym badaniu na własną rękę udałem się do pulmonologa celem przeprowadzenia spirometrii płuc oraz celem konsultacji. Dodatkowo zasięgnąłem konsultacji torakochirurga. Torakochirurg zaproponował przeprowadzenie operacji wyznaczając termin za około 2 tygodnie. Zabrałem dotychczasowe wyniki z ośrodka onkologicznego (nagrane na płycie CD) szczególnie prześwietlenie RTG.

Operacja zmiany w płucach - grudzień 2008 rok.

Z początkiem grudnia sukcesem zakończyła się operacja usunięcia fragmentu płuc wraz ze zmianą. Fragment guza oddany został do badań histopatologicznych potwierdzając, że jest to guz pochodzenia jelitowego. Rozmiar guza 1,5 cm

Po operacji stan zdrowia pogorszył się a rekonwalescencja trwała około 2 miesięcy.

Z kompletem wyników udałem się na konsultację w swoim ośrodku onkologicznym. Lekarz zalecił wykonanie badania markera CEA - wynik 10. Znaczny spadek markera był spowodowany usunięciem guza z płuc. Lekarz stwierdził jednak, że w przypadku choroby rozsianej może nastąpić kolejna wznowa lub pojawić się przerzut. Zalecono wizytę kontrolną na 2 miesiące. Lekarz nie zalecił chemioterapii sugerując, że w przypadku istnienia pojedynczej wznowy oraz braku innych przerzutów skorzystanie z chemii na tym etapie może niepotrzebnie uodpornić guza  i uniemożliwić zastosowanie chemii w przyszłości a tym samym wyczerpać możliwości leczenia w przyszłości. Zalecono wizytę kontrolną za 2 miesiące. Wizyta miała miejsce w lutym 2009 roku.

Wizyta kontrolna w kwietniu 2009 roku.

Oznaczono poziom markera CEA - wyniósł 3,5.